sobota, 13 maja 2017

KPN czyli Klub Piosenki Niebanalnej cz.1

Crystal Gayle - don't it make my brown eyes blue

Nie wiem, kiedy byłam taka smutna
Nie wiem, co cię napadło
Znalazłeś sobie kogoś nowego
Proszę, nie czyń moich brązowych oczu sinymi od płaczu

Mam się czuć dobrze, kiedy odszedłeś?
Przez całą noc po prostu beczę, mówię, że to nieprawda
Proszę, nie czyń moich brązowych oczu sinymi od płaczu 

Nie wyjawiaj mi żadnych tajemnic, mów mi kłamstwa
Nie podawaj żadnych przyczyn, wolę jakieś wymówki
Powiedz mi, że mnie kochasz, i nie pozwól mi płakać
Powiedz cokolwiek, ale nie mów żegnaj

Nie miałam zamiaru źle cię traktować
Nie wiedziałam po prostu, co (za skarb) mam,
Ale teraz, kochanie, już wiem
I proszę, nie czyń moich brązowych oczu,
Nie czyń moich brązowych oczu,
Nie czyń moich brązowych oczu sinymi od płaczu

Nie czyń moich brązowych oczu,
Nie czyń moich brązowych oczu,
Nie czyń moich brązowych oczu sinymi od płaczu
Nie czyń moich brązowych oczu,
Nie czyń moich brązowych oczu,
Nie czyń moich brązowych oczu sinymi od płaczu

Alan Jackson - Remember When


Pamiętasz kiedy byłem młody, ty byłaś też?
Czas stał w miejscu, a miłość była wszystkim co znaliśmy
Byłaś moją pierwszą, jak ja dla Ciebie
Kochaliśmy się, a potem płakałaś 
Pamiętasz kiedy...

Pamiętasz kiedy składaliśmy przysięgę?
I udowodniliśmy sobie, że jest szczera.
Oddaliśmy sobie serca, wystartowaliśmy pomimo trudności
Żyliśmy i uczyliśmy się życia na zakrętach
Była radość, były cierpienia
Pamiętasz kiedy...

Pamiętasz gdy starzy umierali, a na świat przychodzili nowi?
Życie się zmieniło, zdemontowało, przearanżowało
Pogodziliśmy się, rozstaliśmy,
Łamiąc sobie nawzajem serca
Pamiętasz kiedy...

Pamiętasz kiedy dźwięk małych stóp 
był muzyką 
Do której tańczyliśmy z tydzień po tygodniu?
Sprowadziliśmy miłość na nowo, znaleźliśmy zaufanie
Przyrzekliśmy, że nigdy się nie poddamy
Pamiętasz kiedy...

Pamiętasz kiedy trzydziestka wydawała się starością?
Teraz spoglądając w przeszłość, to tylko kamień milowy.
Do tego gdzie jesteśmy, 
Tego gdzie byliśmy
Powiedzieliśmy sobie, że niczego byśmy nie zmienili.
Pamiętasz kiedy...

Pamiętasz kiedy mówiliśmy że na starość,
Kiedy dzieci dorosną i się wyprowadzą
Nie będziemy smutni, będziemy szczęśliwi
Z całego życia które mieliśmy
Będziemy pamiętać kiedy...


Don Williams - You're my best friend

 Umieściłaś złoto na moim palcu
wniosłaś miłość jakiej nigdy nie znałem
dałaś życie dla naszych dzieci
i powód dla którego idę na przód

Jesteś moim chlebem, gdy jestem głodny
jesteś moim schronieniem gdy wieje wietrzysko
jesteś moją kotwicą w podwodnym życiu
ale przede wszystkim jesteś moim najlepszym przyjacielem
kiedy potrzebuje nadziei i inspiracji
zawsze jesteś silna gdy jestem zmęczony i skonany
i mógłbym wymieniać tak jeszcze więcej...
wciąż jesteś tym czego potrzebuje

Jesteś moim chlebem, gdy jestem głodny
jesteś moim schronieniem gdy wieje wietrzysko
jesteś moją kotwicą w podwodnym życiu
ale przede wszystkim jesteś moim najlepszym przyjacielem

Jesteś moim chlebem, gdy jestem głodny
jesteś moim schronieniem gdy wieje wietrzysko
jesteś moją kotwicą w podwodnym życiu
ale przede wszystkim jesteś moim najlepszym przyjacielem


wtorek, 7 marca 2017

Rusofobia mi nie grozi

Moja życie się zmieniło gdy moja  lewa noga została otulona gipsową skarpetą. Bilans musi wyjść na zero, bo kilka dni wcześniej cieszyłem się znaleziskami sprzed 90 wieków. Znalazłem czas na przesłuchanie audiobooka „Maria Łęczycka – Zsyłka” (gorąco polecam). Nie sposób było zapoznać się tą powieścią bez emocji a mimo to stwierdziłem, że rusofobia mi nie grozi. Zobaczyłem bowiem Rewizora, kilka nowych seriali wojennych wschodniej produkcji i poznałem ciekawego artystę. A było to tak. Znalazłem piosenkę:

За тихой рекой - группа "Калина folk"

Za cichą rzeczułkąPrzekład: Tadeusz Rubnikowicz Za cichą rzeczułką, w zakątku brzozowym,Wiosennym zwiastunom niestraszny już chłód.Przypomnę się Bogu życzeniem nienowym,Przeżegnam i spojrzę z nadzieją na Wschód.

Zabarwi się niebo poranną czerwieniąI słońce odwieczne roztoczy swój blaskI ptak białoskrzydły zawiśnie nad ziemiąI Boża Opatrzność rozkwitnie wśród nas.I ptak białoskrzydły zawiśnie nad ziemiąI Boża Opatrzność rozkwitnie wśród nas.

I coś cudownego przeniknie do serca,Co sensem bytności mej stanie się znów.Odczuję ten spokój i słodycz z dzieciństwa,Gdy mama w objęciach tuliła do snu.Odczuję ten spokój i słodycz z dzieciństwa,Gdy mama w objęciach tuliła do snu.

Modlitwa serdeczna wyleje się łzami,Miłością Chrystusa zaleczy się bólI dusza przybije do cichej przystani,Gdzie w Kraju Ojczystym, rodzinny dom mój.


Lubię folk ale zwróciłem również uwagę na słowa. Odkryłem, że ich autorem jest Sergiej Trofimow więc zainteresowałem się jego działalnością. Chętnie poszedłbym na jego koncert.

Сергей Трофимов - Не рассказывай

Papierosowy żar, w nim dogasa ostatek nocy
Tak niepewnie i tak ulotnie my witamy świt
Tak dla brzasku niebios my jesteśmy jak dzieci prawie
Witające na planecie wschód miłości jak dzień 

Nie wspominaj mi o przeszłości więcej już
I zostawmy ją w spokoju,
Jesteś taka cudowna teraz 
Ja chcę ciebie znać taką właśnie

Wszystko teraz nie to, sytuacje, daty, ludzie
Monotonne mantry Buddy, świat zapomniał o nas
jestem taki jak ty, zawiedziony i zmęczony
Co niechcący gdzieś roztrwonił dawne marzenia swe

Nie wspominaj mi o przeszłości więcej już
I zostawmy ją w spokoju,
Jesteś taka cudowna teraz
Ja chcę ciebie znać taką właśnie

Zapomniałem już jak, ciążą rzęsy od łez niemocy
A dusza z nieważkością ptaka lekko szybuje wzwyż
I niech siwizny biel na mych skroniach się dumnie srebrzy 
Wszystko może się jeszcze zdarzyć, bo ty teraz masz mnie

Nie wspominaj mi o przeszłości więcej już
I zostawmy ją w spokoju,
Jesteś taka cudowna teraz 
Ja chcę ciebie znać taką właśnie 

Tłum. Anna Ciciszwili

Сергей Трофимов - Московская песня

Przez całą noc na dworze była zamieć.
I za oknem biało, biało,
I grubszy od notesu jest nowy kalendarz. 
I mały dozorca, Tadżyk, z łopatą krąży po podwórku 
Przeklinając styczeń w języku Chajjama.



O świętach zapomniano już dawno, jak o zeszłorocznym filmie,
Którego fabuły nie przypomni sobie nikt.
A ja niosę dla Ciebie kwiaty, żebyś jak najszybciej dowiedziała się o tym, 
Co wiem na razie tylko ja. 

Refren:

Wiem to na pewno, stopnieje lód
I w ciszy północnej zaśpiewa wilga
I pod postacią rudej dziewczyny, jeszcze ciepłej od snu
Do oziębłego świata przyjdzie wiosna.


Prognoza pogody – śnieżyca, w drogowych korkach 
stoją samochody, jak zaspy z rurą wydechową.
I z radioodbiorników niepokonana Boney M
Śpiewa o uderzających o brzeg falach na Bahamach. 



Ludzie ślizgają się w pośpiechu, gubiąc rękawiczki w błocie
Przed wejściem do obojętnego na pogodę metra. 
A ja z kwiatami schowanymi pod płaszczem śpieszę powiedzieć Ci o tym, 
Co jest sprzeczne z prognozami meteorologów.


Refren:


Jakiś uliczny dowcipniś na kiosku z napisem „TYTOŃ”
Przykleił ogłoszenie „WYPOŻYCZALNIA NART”.
Lecz żarty ludziom są nie w smak, ponieważ w ich codzienny pęd
Niespodziewanie wmieszał się śnieg.


Emeryci i lekarze, negocjatorzy i tkacze
W obliczu klęski żywiołowej są jedną rodziną. 
I tylko dziarski grubasek przypominający wielki arbuz,
Siedząc na sankach uśmiecha się tak jak ja. 


On wie na pewno, stopnieje lód, 
I w ciszy północnej zaśpiewa wilga **.
I pod postacią rudej dziewczyny, jeszcze ciepłej od snu
Do oziębłego świata przyjdzie wiosna. 


My wiemy to na pewno, stopnieje lód,
I w ciszy północnej zaśpiewa wilga .
I pod postacią rudej dziewczyny, jeszcze ciepłej od snu
Do oziębłego świata przyjdzie wiosna. 

Do oziębłego świata przyjdzie wiosna...
Do oziębłego świata przyjdzie wiosna...

Сергей Трофимов - Я скучаю по Тебе

Zdawało się by, no co tęsknić? Zaledwie siedem dni rozłąki,
A oto tęskni się choćby wyć!
Naczyń kuchennych góra - do niczego nie dochodzą ręce
I znowu zapomniałem podlać Twój aloes.
Przyjaciele wołają - dawaj machniemy na szaszłyki na działkę,
A ja nie jadę, mnie miła moja chandra.
I w zwyczajnej inscenizacji dnia wszystko wygląda inaczej,
Kiedy mimo woli pomieszkasz sam.

Tęsknię za Tobą, jak apostoł po świętych mękach
Tęsknię za Tobą, to ci dopiero jaka sztuka...

Zdawało się by, no co tęsknić? Uważa się za korzystne
Tydzień od siebie odpocząć
I mimo wszystko próbuję zacząć żyć logiką żelazną,
Lecz w logikę miłości nijak nie wepchnąć
I nasz poprzedni układ, składany latami ,
Gdzie marność nad marnościami władała wszystkim
Przeszkadzając nam usłyszeć krzyk siwego Wszechświata,
Że żyjemy nie tak i nie potem.

Tęsknię za Tobą, jak pustynia za białym śniegiem.
Tęsknię za Tobą, co tu zrobić 

Zdawało się by, no co tęsknić? przejdzie zaledwie tydzień,
I wszystko wróci na swoją orbitę.
Domowe sprawy, praca na granicy,
A ogólnie, życie całkiem zwyczajne,
I zaledwie zauważymy pierwszy śnieg nad pochmurną stolicą,
I na kramach zmarznięte kwiaty,
Wspomnę jak niedługi jest wiek, że on nie powtarza się,
I że najpiękniej w nim - Ty 

Tęsknię za Tobą, jak ranny przez myśliwego zwierz za swoim stadem.
Tęsknię za Tobą, oto przecież jak bywa...
Tęsknię za Tobą...
Tęsknię za Tobą...

Сергей Трофимов – Голуби

czwartek, 5 stycznia 2017

U cioci na imieninach


Moja ciocia urodziła się wcześniej niż Elvis Presley  i żyje wspomnieniami o dawnych czasach. Zamierzam wkrótce ją odwiedzić i podarować „bukiet” piosenek. Oczywiście, chciałbym sprawić jej tym przyjemność i starannie dobieram utwory.  Wiele z nich może kandydować do miana hitu wszech czasów. Czekam na wasze podpowiedzi

Nat King Cole - "When I Fall in Love"

Audrey Hepburn_-_Moon River

Bing Crosby_-_Cheek To Cheek

Charles Trenet - La Mer


Dooley_Wilson_-_As_Time_Goes_By


Dean_Martin_-_Red_Roses_For_A_Blue_Lady


Judy Garland – Somewhere over the rainbow


a teraz głos oddaję młodzieży

Pat_Boone_-_Love_Letters_In_The_Sand

Engelbert_Humperdinck -_Release_Me

Herb_Alpert_The_Tijuana_Brass_-_This_Guy's_In_Love_With_You

Tom_Jones_-_Ill_Never_Fall_In_Love_Again

Ray_Charles_-_I_Cant_Stop_Loving_You

Frank_Sinatra_-_New_York_New_York

niedziela, 7 lutego 2016

Wariacje na temat złotej rybki

Bajkę o złotej rybce znają wszyscy. Czasem opowiadam jej wędkarską wersję: Dzielny wędkarz złapał złotą rybkę a ta tradycyjnie prosząc o wolność, obiecała spełnić trzy jego życzenia, Pierwszym  życzenie  naszego rodaka było, by wiaderko na ryby napełniło się wódką. Tak też się stało. Drugim by woda jeziora zamieniła się w wódkę i wkrótce powstało najweselsze jezioro świata. „a trzecie życzenie” zapytała rybka. „Daj jeszcze pół litra i będziemy kwita”, odrzekł wędkarz.
            Ktoś powie bajka ale gdybyśmy rzeczywiście mieli taką alternatywę, to wybór nie byłby łatwy. Motyw tej opowieści pojawił się, bo znalazłem piosenkę, którą znałem w młodości. Jej autorem jest rosyjski bard Aleksander Dolski. Tytuł pochodzi od pierwszych słów „Gwiazda upadła na moją dłoń” i jak w powyższej bajce miała spełnić życzenia autora. Jak wybrnął z tej sytuacji? Co dla niego okazało się najważniejsze?
Chcę kochać i być kochanym,
Chcę moja matka nie zachorowała

By na smutnej naszej planecie
tylko gwiazdy spadały z nieba,
Byśmy byli łatwowierni jak dzieci
i lubili deszcz, kwiaty i las.

Byśmy trawę, jak dawniej kosą kosili,
codziennie latali na księżyc,
Byśmy kobiety nosili na rękach,
i by nie było choroby i wojny,
               
żeby przyjaźń nie była brzemieniem,
lojalność ciężarem nie była,
żeby starość nie była ciężka
a mądrość zaległa w sercach.

Żeby przy ognisku pachnącym dymem
tę piosenkę cicho mógł snuć
I chcę być kochany
i chcę, aby nie chorowała matka.

Lecz niestety mówił zbyt długo, bo gwiazda pobladła i zgasła. Tłumaczenie może trochę niezdarne (bo moje). Jak zwykle oryginał lepszy. Posłuchajcie.
P.S.
Jaki morał z tej historii? Kończmy z łowieniem złotych rybek, przyszłość jest w naszych rękach.
Мне звезда упала на ладошку А. Дольский

Na deser jeszcze trzy inne piosenki Aleksandra

Там, где сердце

Witaj Polsko - Aleksander Dolski

 

Александр Дольский - Одиночество 

 



środa, 27 stycznia 2016

Słowiańska dusza

Kiedy Lech, Czech i Rus ruszyli na poszukiwanie nowych siedzib skończyła się sielanka a słowo słowiańskie braterstwo nabrało innego znaczenia (nic nie wiemy na temat powodów ich rozbratu). Potem było już tylko gorzej. My dwukrotnie odwiedziliśmy Moskwę a Rosjanie zadomowili u nas na dłużej. Na początku dwudziestego stulecia pojawiły się hasła panslawizmu – współpracy wszystkich Słowian ale nic z tego nie wyszło. Czy potraficie dostrzec wspólne korzenie w muzyce? Polecam porcję nowocześnie zmiksowanego panslawizmu.


 НИКИТА ДЖИГУРДА, ЛЮБИТЬ ПО-РУССКИ

 Ruslana and Goran Bregovic – Kray

Kiedyś obiecałaś – InoRos

Бублики - Хор Турецкого

 

Čechomor - Michálek

 

Slavic Soul Party - Sing Sing Cocek (Robert Soko remix)

 

Krzysztof Krawczyk & Goran Bregović - Mój przyjacielu

Хор Турецкого - Ваше благородие

Zakopower - Kiebyś Ty

 

Besh o Drom - Csango Leany 

remix by Florian Mikuta & Robert Soko

 

 

 

 

 

 

czwartek, 21 stycznia 2016

Takiego prezesa nam dajcie!

Aleksander Gorodnicki, profesor, doktor nauk, członek Rosyjskiej Akademii Nauk jest nie tylko naukowcem- geofizykiem, ale również poetą, bardem, wykonawcą swoich piosenek, laureatem literackiej nagrody im. Bułata Okudżawy. Pełni funkcję prezesa Rosyjskiej Federacji Bardów.  Słowo prezes w naszym kraju zdaje się mieć nowe znaczenie. Niestety nie kojarzy się z muzyką. Takiego prezesa nam dajcie!

  
Jego najsłynniejsza piosenka o  St. Petersburgu „ Atlasy podtrzymują niebo” pochodzi z roku 1965.
Атланты держат небо на каменных руках

Когда на сердце тяжесть
И холодно в груди,
К ступеням Эрмитажа
Ты в сумерки приди,
Где без питья и хлеба,
Забытые в веках,
Атланты держат небо
На каменных руках.

Держать его махину
Не мед со стороны.
Напряжены их спины,
Колени сведены.
Их тяжкая работа
Важней иных работ:
Из них ослабни кто-то --
И небо упадет.

Во тьме заплачут вдовы,
Повыгорят поля.
И встанет гриб лиловый
И кончится Земля.
А небо год от года
Все давит тяжелей,
Дрожит оно от гуда ракетных кораблей.

Стоят они - ребята,
Точеные тела,
Поставлены когда-то,
А смена не пришла.
Их свет дневной не радует,
Им ночью не до сна.
Их красоту снарядами уродует война.

Стоят они навеки,
Уперши лбы в беду,
Не боги - человеки,
Привыкшие к труду.
И жить еще надежде
До той поры пока
Атланты небо держат
На каменных руках.

Александр Городницкий "Снег"

Тихо по веткам шуршит снегопад,
Сучья трещат на огне.
В эти часы, когда все ещё спят,
Что вспоминается мне?
Неба далёкого просинь,
Давние письма домой...
В царстве чахоточных сосен
Быстро сменяется осень
Долгой полярной зимой.

Снег, снег, снег, снег,
Снег над палаткой кружится.
Вот и кончается наш краткий ночлег.
Снег, снег, снег, снег
Тихо на тундру ложится,
По берегам замерзающих рек
Снег, снег, снег.

Над Петроградской твоей стороной
Вьётся весёлый снежок,
Вспыхнет в ресницах звездой озорной,
Ляжет пушинкой у ног.
Тронул задумчивый иней
Кос твоих светлую прядь,
И над бульварами Линий
По-ленинградскому синий
Вечер спустился опять.

Снег, снег, снег, снег,
Снег за окошком кружится.
Он не коснётся твоих сомкнутых век.
Снег, снег, снег, снег...
Что тебе, милая, снится?
Над тишиной замерзающих рек
Снег, снег, снег.

Долго ли сердце твоё сберегу? —
Ветер поёт на пути.
Через туманы, мороз и пургу
Мне до тебя не дойти.
Вспомни же, если взгрустнётся,
Наших стоянок огни.
Вплавь и пешком — как придётся, —
Песня к тебе доберётся
Даже в нелётные дни.

Снег, снег, снег, снег,
Снег над тайгою кружится.
Вьюга заносит следы наших саней.
Снег, снег, снег, снег...
Пусть тебе нынче приснится
Залитый солнцем вокзальный перрон
Завтрашних дней.

Mnie bardzo podobają się bardziej nowoczesne aranżacje jego piosenek

Перекаты

Песни Нашего Века - Полярные лётчики 

Редкая Птица - Жена французского посла